iPhone bez folii

iPhone bez folii w kieszeń i na miasto. Bez folii, bo nie lubię. W kejsie, bo plecy trzeba chronić. Piątek wzywa.

Co jeszcze? Portfel? Karta? Nie! Po co? Na koncert do Fugazi jadę przecież Uberem. Zamówię go pod sklep, bo łatwiej dojechać. Pod sklepem jest przecież bankomat. Tam wyciągnę pieniądze, pieniądze na chlanie. Blikiem. Kartę przecież tak łatwo zgubić.

Dojechałem. Jeszcze nie grają. Spotykam znajomych. Kieszeń wibruje. Zaczekowali mnie w Swarmie. Więc wiem gdzie jestem. Piwo, kolejne piwo, shocik. Zaraz będą grać. Ci, na których koncert tu przyjechaliśmy.

iphone concert

Zaczynają. Pierwszy drugi trzeci kawałek. Nie do końca moja bajka, ale grają fajnie. iPhone z kieszeni i pokazujemy światu koncert na periscope. The #best #rock #gig ever. Takie tam. Niech mają. Puszczam światu cztery piosenki. 147 widzów. Komentują, serduszka lecą. Pytają, kto śpiewa, czy jest pijany i gdzie ja właściwie jestem. Poland? Nice, bro!

Pograli i skończyli. Noc jeszcze młoda, jedziemy do Chwili. Taki klub. Trzeba się przedostać z Pragi do Centrum. iPhone z kieszeni i zamawiamy kolejnego Uberka (swoją drogą, to ciekawe, że amerykański startup wziął swoją nazwę od polskiego tańca ludowego).

Jedziemy, dojeżdżamy, wysiadamy. 5 zł, pieczątka na łapie i jesteśmy. Znowu checkin w Swarmie. #WSZY5TKO - oficjalny hashtag imprezy. Tenże Swarm mówi, że jesteśmy tu razem z dwudziestoma innymi osobami. Na oko wygląda, że jest ich duuużo więcej.

Jest już grubo po północy, więc impreza jest już porządnie rozkręcona. My też. Po browarku i na parkiet. Najgorszy DJ Tito serwije tłuste bity. I tweety. #WSZY5TKO na jednym laptopie. Zuch.

Kolejny hicior, sala się buja. Wyciągam z kieszeni iPhone bez folii, odpalam periscope, podłączam #WSZY5TKO i transmituje. Serduszka lecą, pytaniia lecą. Nie wiem czy słychać odpowiedzi. Jest głośno. Jest radośnie. Znów przetańczymy całą noc.

Powoli trzeba się rozchodzić. Koleżanka Ania chce zamówić taksówkę, ale pada jej telefon. Ok nic to, choć mieszkamy w różnych częściach Warszawy do domów rozwiezie nas Uberek. Piąta rano dojeżdżam do domu.

W kieszeni oprócz iPhone tylko klucze od domu i zapalniczka. There is no app for that. Yet.