wPiS polityczny

polityczny-blog

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

No to  jesteśmy po drugiej turze wyborów samorządowych. Oczywiście sfałszowanych, choć moralny zwycięzca jest jeden - PiS

Gdyby wyniki wyborów można było obstawiać u bukmacherów (a może można, tylko ja nie wiem?) ktoś, kto mając do dyspozycji sondaże obstawiłby takie wyniki, jakie realnie wyszły zarobiłby kupę kasy.

Zaskakuje wysoki wynik "peezelu". Zwłaszcza w miastach. Także w moim rodzinnym Ostrowcu prezydentem został koleś spod znaku zielonego liścia. Może gumofilcom pomogła jedynka na karcie do głosowania, a może są tacy dobrzy? Nie wiem.

Wygrała niby Platforma, a tak naprawdę koalicja PO/PSL. To oni będą rządzić województwami. W dużych miastach prezydenci z PO albo niezależni.

Kto dostał po PiSdzie? Jak zwykle. Jego Żoliborska Nieustępliwość, Kryształowo Ućciwy Człowiek Bez Konta Ale Za To z Kotem, Prezes Wszystkich Prezesów, Zbawiciel Który Raczy Nam Wrócić Ojczyznę Wolną, Ten Który Stał Tam Gdzie Wtedy, Budowniczy Trzech Milionów Mieszkań, Człowiek Który Własnoręcznie Przekopał Mierzeję Wiślaną - tytuły można by mnożyć - Jarosław Aleksander Kaczyński!

Moralnie oczywiście wygrał. Pamiętam telewizyjny wieczór wyborczy po pierwszej turze i oszczędny uśmiech Prezesa oraz jakże szeroki Jojo Brudzińskiego. Exit Polls dawały im zwycięstwo. Nawet dosyć wyraźne. Później zaczęła się szopka z PKW i ich systemem informatycznym z promocji w Biedronce. Czyli według optyki PiS fałszowanie wyborów. A to po prostu wyszło polskie dziadostwo i skutki fatalnej ustawy o zamówieniach publicznych gdzie kryterium najważniejszym jest ZAWSZE cena. No bo jeszcze ktoś się do urzędnika przywali, że wybrał lepszą, ale droższą ofertę. I będzie musiał się tłumaczyć aż mu hemoroidy na jego ciepłym stołeczku zawilgotnieją. Więc może lepiej nie kombinować - bierzmy najtańszą. Ser seropodobny, szynka za 6,99 i system informatyczny za 400k. To się nie mogło dobrze skończyć. Skończyło się tym, że leśne dziadki wyszły z lasu.

Zwolennicy teorii sPiSkowych dostali gruuubą pożywkę. Nie ma wyników? No nie podajo Panie bo fałszujo! Trzeba sprawdzić kciuki Tuska i Piechocińskiego, bo na pewno nie udało im się jeszcze domyć krzyżyków. Tusk co prawda uciekł do Brukseli (tzn. nakradł i uciekł), więc tu będzie trudniej. No to może Kopacz. Wszak jest dwa, trzy poziomy niżej. Przecież to afront i absmak porównywać żoliborskiego inteligenta i prowincjonalną lekarkę z Radomia. Radomia, w którym o zgrozo PiS przegrał! sPiSek!

ziobroAle jest nadzieja. Transparenty ex minister i ex delfin Ziobro chodzi do telewizora z własnym transparentem. KłamstwaKopacz. No sam popacz! Niby że za prąd będziemy płacić jak za zboże. A nie, wait, zboże przecież tanieje. No więc będziemy płacić jak za złoto. Czarne złoto. A nie, wait. To też tanieje. Krew mnie zalewa i ropa. Pogubiłem się z tym transparentem!

Kolejnym cudem wyborczym jest zbratanie się dwóch politycznych zombie. Widać Jarosław tak ma, że potrzebuje Leszka. Może być nawet Miller. I nie chodzi mi tu o marki piwa. Panowie uścisnęli sobie dłonie i prawili komplementy. Usiedli razem przy stole i wypracowali teorię o sfałszowaniu wyborów. I zgodnie niczym Ludwik Dorn z Sabą idą tą drogą.

Z oficjalnych danych PKW (oczywiście sfałszowanych) wynika, że PiS wygrał wśród ludzi młodych. W tym Prezes upatruje nadzieje na zmianę. Troszkę mnie ta nasza młodzież przeraża. Produkt poronionej reformy Buzka wydaje się po prostu niewychowany i niedouczony. Oglądacie czasem Matura to bzdura? Warto. Przerażające. Tak pacząc na tę młodzież nie dziwię się popularności Krula Korwina (który masakruje lewaków) czy PiS wśród naszego narybku. Te kwejki, demotywatory i inne jebzdzidy wyprały te młode mózgi niczym Chajzer Vizirem. Na gładko. Przerażające.

Żeby wszystko było jasne - nie jestem wcale zwolennikiem PO. Wkurzają mnie ich mniejsze bądź większe afery, podnoszenie wieku emerytalnego i podatków, klękanie przed biskupami, ogólne rozpasanie wynikłe z zasiedzenia na stołkach i poluzowania kindersztuby co poniektórych. Ale alternatywa (dla mnie) jest gorsza. Od kilku wyborów nie głosuję już "za", głosuję "przeciw". Przynajmniej zagranico nie ma wstydu przed Ryśkiem. Tusk został prezydentem Europy (wiem, to figurant, liczy się tak naprawdę 17 wiceprzewodniczący PE - Czarnecki), Bieńkowska - komisarzem ds. Rynku Wew. i Usług, The Economist szuka u nas nowego Jobsa, no wstydu nie ma. Gdyby nie te sfałszowane wybory.